poniedziałek, 18 maja 2015

8. Ręcznie robione kwiaty.


 Weekend upłynął pod hasłem moczenia, ugniatania i sklejania.
Należało uzupełnić zapas kwiatów. Przyszła dostawa papierów  Mi-Teintes Canson
i trzeba było je pociąć (tu przydał się mój nieoceniony mąż).

Moczyłam i gniotłam. Papier wyjątkowo szybko schnie. Jest to wada i zaleta. Wada - trzeba często pryskać wodą. Zaleta - nie trzeba długo czekać aż wyschnie.


 Tu się suszą


A tak wyglądają po sklejeniu i zaopatrzeniu w pręciki








A tak przechowuję część swoich kwiatków :)




Dziękuję za odwiedziny :)

12 komentarzy:

  1. ekstra, no kolory są cudniaste, takie soczyste. Chyba muszę się zebrać i porobić w takich kolorach. Jakiej grubości są te papiery? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Matko kochana, ale się narobiłaś :D ale efekt piorunujący! Piękne :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej, Dziewczyny. Dziękuję za miłe słowa.
    Bardzo dziękuje!

    OdpowiedzUsuń